Badania krwi dla aktywnych: co kontrolować, jeśli regularnie trenujesz?

Trening to dla organizmu obciążenie, które zostawia ślad nie tylko w mięśniach. Regularny wysiłek zmienia gospodarkę żelaza, zapotrzebowanie na witaminy, pracę wątroby i nerek, a nawet profil hormonalny. Problem w tym, że pierwsze sygnały przeciążenia rzadko wyglądają groźnie. Gorsza regeneracja, spadek formy, senność po treningu. Łatwo zrzucić to na stres albo brak snu, a często odpowiedź kryje się w prostym wyniku badania krwi.
Dlaczego trening zmienia obraz krwi?
Organizm osoby regularnie ćwiczącej pracuje inaczej niż organizm kogoś, kto spędza dzień przy biurku. Rośnie objętość osocza, przez co hemoglobina i hematokryt bywają pozornie zaniżone. Szybciej zużywają się krwinki czerwone, a mikrouszkodzenia włókien mięśniowych podnoszą stężenie enzymów takich jak kinaza kreatynowa, ALT czy AST. Do tego dochodzi przyspieszony obrót elektrolitów i większe zapotrzebowanie na żelazo. Wynik, który u osoby nieaktywnej byłby sygnałem ostrzegawczym, u biegacza albo osoby trenującej siłowo często mieści się w normie fizjologicznej. Właśnie dlatego przygotowaliśmy gotowe pakiety badań, zebrane w jednym pliku PDF. Nie trzeba samodzielnie układać listy oznaczeń ani zgadywać, co ma sens przy konkretnym trybie życia. Znaleźć w nim można również gotowe pakiety badań dla sportowców i osób regularnie trenujących.
Jakie parametry warto sprawdzić w pierwszej kolejności?
Podstawą jest zawsze morfologia z rozmazem. To ona pokazuje, czy transport tlenu działa sprawnie i czy nie rozwija się stan zapalny. Do tego dochodzi kilka parametrów, które u osób trenujących wypadają nieprawidłowo zdecydowanie częściej niż w populacji ogólnej:
- żelazo i ferrytyna, czyli realny zapas żelaza w organizmie
- witamina D3, wyjątkowo często niedoborowa w naszej szerokości geograficznej
- magnez i potas, odpowiadające za pracę mięśni i rytm serca
- TSH, kontrolujące tempo metabolizmu
- glukoza i lipidogram, pokazujące gospodarkę energetyczną
- kreatynina z eGFR, informująca o obciążeniu nerek
Co mówi gospodarka żelazem?
Samo żelazo w surowicy potrafi wprowadzić w błąd, bo jego stężenie zmienia się w ciągu doby i reaguje na ostatni posiłek. Znacznie więcej mówi ferrytyna, która odzwierciedla zapasy magazynowe. U biegaczy i osób trenujących wytrzymałościowo niedobór żelaza pojawia się często, mimo prawidłowej morfologii. Mechanizm jest prosty: intensywny wysiłek nasila stan zapalny, utrudnia wchłanianie żelaza z przewodu pokarmowego i przyspiesza jego straty. Efekt to zadyszka przy tempie, które wcześniej nie sprawiało problemu, oraz wydłużona regeneracja.
Dlaczego wątroba i nerki wymagają osobnej uwagi?
Enzymy wątrobowe ALT i AST rosną po ciężkiej sesji treningowej i nie musi to oznaczać choroby. Podobnie działa kinaza kreatynowa, która po mocnym treningu nóg potrafi wystrzelić kilkukrotnie ponad normę. Kluczem jest odstęp od ostatniego wysiłku. Krew warto pobierać po dwóch, trzech dniach spokoju, inaczej wynik pokaże skutki treningu, a nie stan zdrowia. Nerki z kolei bywają obciążone przy diecie wysokobiałkowej i suplementacji, dlatego kreatynina wraz z przeliczonym eGFR powinna wracać w każdym kontrolnym badaniu.

Co daje kontrola hormonów i witamin?
Hormony reagują na deficyt kaloryczny i przemęczenie szybciej niż większość innych parametrów. Zbyt niska podaż energii przy dużej objętości treningowej potrafi obniżyć poziom testosteronu u mężczyzn i zaburzyć cykl u kobiet. Do tego dochodzi tarczyca, która przy przewlekłym stresie treningowym zwalnia. Witamina D3 zasługuje na osobne zdanie, bo wpływa nie tylko na kości, ale też na siłę mięśni, odporność i nastrój. Jej niedobór dotyczy w Polsce większości dorosłych, również tych bardzo aktywnych.
Dla kogo przygotowano pakiet Gym?
Zamiast zlecać badania pojedynczo, prościej i taniej jest sięgnąć po gotowy zestaw. Pakiet Gym obejmuje siedemnaście badań dobranych pod kątem osób regularnie trenujących i kosztuje 349 zł. Znajdziemy w nim morfologię, gospodarkę żelazem, elektrolity, próby wątrobowe, parametry nerkowe oraz podstawową diagnostykę hormonalną. Bardziej rozbudowane warianty przydadzą się tym, którzy trenują pod konkretny cel: bieg na dziesięć kilometrów, półmaraton czy maraton, zawody triathlonowe, ultra w górach, ale też starty w trójboju siłowym, crossficie albo przygotowania sylwetkowe pod zawody kulturystyczne. W takich okresach obciążenie treningowe rośnie, a razem z nim ryzyko przetrenowania i niedoborów. Do wyboru są wtedy Gym Pro z dwudziestoma pięcioma badaniami za 735 zł oraz Gym Pro Max obejmujący trzydzieści dwa parametry w cenie 999 zł.
Jak przygotować się do pobrania krwi?
Kilka prostych zasad potrafi zaoszczędzić powtórnej wizyty i niepotrzebnych nerwów przy odbiorze wyników:
- na czczo, czyli po ośmiu do dwunastu godzin bez jedzenia
- bez treningu przez minimum dwie doby przed pobraniem
- bez alkoholu przez trzy dni wcześniej
- z zachowaniem normalnego nawodnienia, woda jest wskazana
- rano, najlepiej między siódmą a dziesiątą, gdy dobowe wahania są najmniejsze
- po konsultacji z lekarzem, jeśli przyjmujesz suplementy wpływające na wyniki
Jak często powtarzać badania?
Osobie trenującej rekreacyjnie spokojnie wystarczy komplet raz w roku. Przy trzech, czterech treningach tygodniowo albo przygotowaniach startowych rozsądny odstęp to pół roku. Warto też badać się doraźnie, gdy pojawia się coś niepokojącego: przewlekłe zmęczenie, częste infekcje, skurcze mięśni, zaburzenia snu albo zatrzymanie postępów mimo dobrze prowadzonego treningu. Wynik badania nie zastąpi konsultacji lekarskiej, ale daje konkretny punkt wyjścia zamiast domysłów i pozwala reagować, zanim drobny niedobór przerodzi się w kontuzję lub dłuższą przerwę od aktywności.
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.